Przepisy drogowe we Włoszech, czyli jak nie zgarnąć mandatu

Pomimo, że niejednokrotnie słyszeliśmy, że na południu Europy wybacza się więcej niż u nas, czy u naszych sąsiadów i policja często przymyka oko na drobne wybryki, to warto wiedzieć jakie przepisy obowiązują w kraju, do którego jedziemy. Mamy nadzieję, że nasz poradnik – Przepisy drogowe we Włoszech – naprawdę pozwoli Wam NIE zgarnąć mandatu.

Zasada pierwsza – co wolno wojewodzie…

Bardzo szybko się zorientowaliśmy, że Włosi nijak przestrzegają jakiekolwiek przepisy, znaki drogowe i światła są jak ozdoby. Wielu pewnie pomyśli, że skoro oni sami tak jeżdżą, to my również możemy. Nic bardziej mylnego. Włosi są u siebie w domu, można by powiedzieć, że mają ciche przyzwolenie na więcej. Włoscy policjanci natomiast głównie czekają właśnie na turystów. Sami byliśmy świadkami wielu sytuacji, gdzie spośród wszystkich samochodów niewłaściwie zaparkowanych, tylko ten na europejskich tablicach miał wetknięty mandat za szybę. Przekonanie, że południowi policjanci nie są takimi formalistami owszem nie wzięło się znikąd, ale zdecydowanie więcej uchodzi na sucho lokalesom niż turystom. :)))

Ogólnie przepisy drogowe, które obowiązują we Włoszech, niewiele różnią się od polskich, dlatego w dużej mierze nie będą one w żadnym stopniu zaskoczeniem dla podróżujących po Italii. Niemniej, warto o nich pamiętać, bo mandaty w Euro mogą nieco uszczuplić wakacyjny budżet i skutecznie zepsuć humor. Ważna informacja – jeśli już zdarzy się komuś zgarnąć mandat bezpośrednio od policji, pamiętajcie, że we Włoszech należy go zapłacić na miejscu, w przeciwnym wypadku pojazd jest zabierany na parking depozytowy do czasu uregulowania należności, dlatego zawsze warto mieć przy sobie te 100-200 EUR. Taka teoria, nie sprawdzaliśmy tego na własnej skórze i mamy nadzieję, że nikomu się to nie przydarzy.

Przepisy drogowe we Włoszech – limity prędkości

  • W terenie zabudowanym można poruszać się do max. 50 km/h, poza teren zabudowanym do 90 km/h.
  • Maksymalna prędkość na drogach ekspresowych to 110 km/h, na autostradach 130 hm/h. Czasami zdarza się ograniczenie do 150 km/h, głównie na trasach z odcinkowym pomiarem prędkości.
  • Podczas niesprzyjających warunków pogodowych, zmieniają się również ograniczenia prędkości na drogach ekspresowych do 90 km/h, a na autostradach do 100 km/h.
  • Pamiętajcie, że inne zasady obowiązują kierowców ze stażem do 3 lat. Na drogach ekspresowych i autostradach takie osoby nie mogą przekroczyć 90 km/h na ekspresówkach i 100 km/h na autostradach.

Przepisy drogowe we Włoszech – parkowanie

We Włoszech, podczas parkowania, obowiązuje zasada białych i niebieskich linii. Wyglądają one identycznie jak w Polsce, a kolor linii zależy czy parking jest bezpłatny czy nie (białe są bezpłatne, niebieskie są płatne). W rzeczywistości istnieją 4 kolory, ale tak naprawdę żółty w ogóle nie dotyczy turystów, a różowy jest dość rzadki. Zdarzają się również parkingi nieoznakowane liniami, a tylko znakiem, wtedy najlepiej po prostu zaparkować tak, jak stoją lokalesi i zastosować się do wytycznych ze znaku. Opisy kolorów znajdziecie poniżej, a dodatkowo jeszcze chcielibyśmy zaznaczyć, że pomimo, że kolory linii obowiązują w całym kraju, to konkretne gminy mogą to dodatkowo regulować swoimi przepisami, dlatego warto, i to przede wszystkim, zwrócić uwagę na znaki. Dla przykładu białe linie w centrum Florencji są zarezerwowane tylko dla mieszkańców miasta i obowiązuje całkowity zakaz parkowania przez przyjezdnych.

Zanim przejdziemy do opisów kolorów linii, musimy jeszcze napisać kilka słów o disco orario. To papierowy lub plastikowy dysk, na którym możemy zaznaczyć godzinę przyjazdu. Można go kupić w kioskach lub na stacjach benzynowych za kilka EUR. Przydatny jest w momencie, kiedy znak określa konkretny czas, na który możemy zostawić nasz pojazd bezpłatnie. Czasami może być to 20 minut, czasami 2 godziny. Jeśli nie posiadamy przy sobie disco orario, godzinę można zapisać na kartce i zostawić w widocznym miejscu za szybą.

  • Różowy – dla przyszłych mam i rodzin z małymi dziećmi. Słyszeliśmy opinie, że Włosi nie sprawdzają, kto parkuje na miejscach przeznaczonych dla rodzin i przyszłych mam, chociaż sami Włosi respektują tę zasadę. Nie wiemy też, czy znak dotyczy wszystkich mam i rodzin, czy tylko obywatelek i rezydentek Włoch.
  • Żółty – kolor zarezerwowany dla mieszkańców, osób niepełnosprawnych i samochodów dostawczych na czas rozładunku. Czasami dopuszczalne jest parkowanie na godzinę albo w określonych godzinach, ale wtedy wszystkie niezbędne informacje znajdziecie na znaku.
  • Niebieski – to miejsca płatne (parcheggio a pagamento) zazwyczaj w godzinach od 8 do 20 – należy to jednak sprawdzić na znaku, w wielu miejscowościach turystycznych czas jest wydłużony. Opłaty dokonuje się z góry w parkometrze za konkretny czas parkowania. Dobrze mieć przy sobie monety, bo parkometry często nie obsługują kart. Zdarzają się również godziny bezpłatne i wtedy niezbędne jest disco orario.
  • Biały – to miejsca bezpłatne. Jeśli jakieś już znajdziesz w okresie letnim – możesz się czuć jakbyś wygrał los na loterii. Tutaj również warto zwrócić uwagę na znaki, często bowiem białe miejsca są ograniczone czasowo i znowu musimy się zgłosić po disco orario.
przepisy drogowe we Włoszech

Większość parkingów, które znaleźliśmy dla motocyklistów były oznakowane białymi liniami i były bezpłatne. Zazwyczaj też były specjalnie wydzielone strefy dla motocykli i skuterów, więc tutaj ogromny plus dla Włochów za troskę o jednoślady. Czasami musieliśmy korzystać z disco orario i tutaj dobra rada dla motocyklistów, jeśli nie macie miejsca, gdzie go zostawić (my mamy, po zdjęciu tankbaga, taką przeźroczystą przegródkę, idealną na właśnie różne papiery) warto taki dysk lub kartkę z godziną przybycia przykleić taśmą. Słyszeliśmy historie, że wiatr pechowo zwiał gdzieś dalej, a Włosi się nie szczypią – od razu odholowują pojazd. Zdajemy sobie sprawę, że to żadne zabezpieczenie, bo taśmę odkleić można zawsze, ale lepiej tak niż wcale. :)))

przepisy drogowe we Włoszech

Słów kilka o największej zmorze we Włoszech – strefa ZTL

Tak naprawdę każde miasto we Włoszech ma inne regulacje i zanim wjedziemy do konkretnego miasta, powinniśmy szukać informacji o zakazach na stronach urzędowych. ZTL – czyli strefa, która  oznacza BEZWZGLĘDNY zakaz wjazdu do historycznych centrów miast, jeśli nie jesteśmy do tego upoważnieni. Co więcej, strefy są kontrolowane przez kamery, więc mandat przyjdzie – prędzej czy później. Na szczęście motocyklistów w większości ten zakaz nie obowiązuje, a przynajmniej tam, gdzie my byliśmy (np. Florencja, Rzym, Bolonia, Padwa). Jednak warto być wyczulonym na strefy ZTL i jeśli nie mamy pewności, lepiej zatrzymać się gdzieś przed strefą ZTL, sprawdzić, czy możemy wjechać albo po prostu zaparkować przed i dalej przejść się na piechotę.

Jeśli nasz hotel znajduje się w strefie ZTL, obsługa hotelu ma obowiązek, żeby zgłosić Wasz pojazd. Upewnijcie się, że to zrobili, bo skutki ich zaniedbania mogą być dla bolesne finansowo.

przepisy drogowe we Włoszech

Przepisy drogowe we Włoszech – alkohol

Dopuszczalna zawartość alkoholu we krwi we Włoszech wynosi 0,5 promila dla kierowców ze stażem większym niż 3 lata, czyli więcej niż w Polsce, jednak dla kierowców, którzy mają prawo jazdy mniej niż 3 lata jest to 0,0 promila. Nie mniej, nie popieramy jazdy pod wpływem alkoholu jakimkolwiek pojazdem. Trzymamy się starej, dobrej zasady: piłeś – nie jedź.

Przepisy drogowe we Włoszech – dodatkowe wyposażenie i dokumenty

  • Kamizelki odblaskowe dla kierowcy i pasażera.
  • Trójkąt ostrzegawczy.
  • Dowód osobisty/paszport (ważny min. 3 miesiące od planowanego wjazdu do Włoch).
  • Prawo jazdy (polskie jest bezproblemowo honorowane).
  • Dowód rejestracyjny pojazdu z ważnym przeglądem technicznym.
  • Ubezpieczenie OC.
przepisy drogowe we Włoszech

Pisaliśmy już o tym na samym początku, ale zaznaczymy jeszcze raz. Sami Włosi dość lekko podchodzą do przepisów drogowych, a ich jazda bardziej przypomina wolną amerykankę niż jakąkolwiek jazdę według zasad, parkują, gdzie chcą i gdzie jest miejsce, jeżdżą często po alkoholu, to dla obcokrajowców nie są aż tak bardzo wyrozumiali, co dla swoich rodaków. My, całe szczęście, nie mieliśmy żadnych przygód i udało nam się wrócić do domu bez mandatu, chociaż raz, przez naszą nieuwagę, fotoradar pstryknął nam fotkę. Także, uważajcie na siebie i zawsze starajcie się nie naginać przepisów.

Garść przydatnych informacji i linków na koniec

  • Praktycznie informacje dotyczące samych Włoch, na co się nastawić i przygotować, znajdziecie w naszym poradniku Włochy praktycznie.
  • Naszą trasę, którą wybraliśmy jadąc do Włoch, opisaliśmy tutaj. Znajdziecie tam mapkę i przydatne informacje.
  • Jedziecie dalej włoskimi autostradami? Sprawdźcie w naszym artykule, na jakie koszty musicie się przygotować.
  • Nie zapomnijcie o ubezpieczeniu assistance swojego motocykla. Porównanie ofert aktualne na rok 2021 znajdziecie pod tym linkiem.

Posty powiązane

Comments (16)

Świetna strona. Pełen profesjonalizm Autorów tekstów. Bardzo fajnie się czyta a jeszcze przyjemniej ogląda się zdjęcia.
Pozdrawiam.

Dziękujemy za dobre słowo 🙂 Aż chce się pisać, wiedząc, że ktoś docenia nasz drobny wkład w propagowanie turystyki motocyklowej. Pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy w przyszłości do lektury 🙂 LwG 🙂

Byłam we Włoszech na wycieczce autokarem. Sama bym się nie odważyła jechać.

Zorganizowana wycieczka to jednak nie to samo 🙂 Choć na pewno ma swoje plusy, jak choćby brak zmartwień o sprawy logistyczne 🙂 Ale z drugiej strony jesteśmy “uwiązani” do wycieczki, nie wyskoczymy gdzieś sami na prowincje, nie zostaniemy dzień dłużej w jakimś mieście, które nas urzekło 🙂 Polecam spróbować samemu 🙂 Naprawdę warto

Nam te z się podobało 🙂 pozdrawiamy 🙂

Dobre i ciekawe informacje. Jakoś za granicami kraju poruszam się przeważnie albo autokarem z biura podróży albo komunikacją miejską albo piechtobusem 😀

Właśnie podróżujemy po Włoszech w okolicach jeziora Garda. Włosi rzeczywiście zbytnio nie przejmują się przepisami ruchu drogowego, ale jazda jest spokojna i bezpieczna. Jak na razie nie mięliśmy żadnych groźnych sytuacji na drodze. “Najlepiej” jest na rondach gdzie lokalsi praktycznie nie używają kierunkowskazów. Fajny tekst i przydatny. Pozdrawiam z drogi.

Dziękujemy Robercie! 🙂 My nad Gardą byliśmy w zeszłym tygodniu i przeraziła nas masa samochodów. Dojechanie do Limone było straszliwie męczące. Chociaż po części to sami sobie jesteśmy winni, bo wybraliśmy akurat środek urlopowego sezonu. 🙂 Teraz jest już lepiej? 🙂

Właśnie otrzymałem powakacyjny ‚prezent’ od włoskiej policji. Przejazd przez ZTL – strefa ograniczonego ruchu…w polskich przepisach jest zapis ze kierujące osoby niepełnosprawne lub osoba niepełnosprawnego wioząca i posiadająca międzynarodowa kartę osoby niepełnosprawnej może się do takiego przepisu niestosowac zachowując szczególna ostrożność. ‚Szczególna ostrożność „ zachowałem przejeżdżając przez zabytkowa cześć Padwy.. czy we Włoszech tez taki zapis jest respektowany? Jest sens się odwoływać czy od razu zapłacić?

Witam! Bardzo przydatny materiał. Ja mam jednak pytanie do autora czy wie co oznaczają symbole krzyża i dwóch młotków pod znakiem “P”? Bo godziny postoju i znak parkometru, czy też disco orario rozkminiłem. Ale co oznaczają te pozostałe symbole, bo natknąłem się na taki w Brixen. Pozdrawiam

Krzyż to dni świąteczne, dwa młotki to dni pracujące. 🙂

Po 1,5 miesiąca od powrotu z Włoch list mi przyszedł otwieram i jebs 200 euro z fotoradaru no z nóg mnie ścięło. Na jakieś autostradzie jak już wracaliśmy cudowna pamiątka. Dobrze że tego cholera nie zapłaciłem siostra miała kontakt do jakieś adwokat z włoch co ogarnia prawo i z 200 euro zrobiło się 35. Napisała im że rezultat fotoradaru jest niemiarodajny, bo 2 auta jechały obok siebie i nie można stwierdzić które ma określoną prędkość czy jakoś tak. Ważne że nie musiałem oddawać 1/3 pensji makaroniarzom. Podrzucam tą adwokat może ktoś będzie kiedyś potrzebował https://polskiadwokatwewloszech.com/prawo-transportowe-wlochy/ ps. tak adwokat też musiałem zapłacić za usługi nic nie ma za darmo, a i tak wyszło taniej niż za mandat

Dzięki za przydatne info 🙂 Może ktoś jeszcze skorzysta 🙂

Auto używane we Włoszech zarejestrowane w Polsce.uzytkownik przekroczył dozwoloną prędkość w konsekwencji jest mandat.Włoska strona przysłała mi ten mandat do Polski z rządaniem zapłaty.wskazałem kto w tym czasie był użytkownikiem auta,udowodniłem że w tym dniu byłem w Polsce (paragony z tego dnia,jestem kierowcą taxi) w odpowiedzi dostałem że ich nie obchodzi kto prowadził tylko kto jest właścicielem i mam zapłacić.czy to jest zgodne z prawem?jak mam odpowiedzieć za czyn którego nie popełniłem bo nie byłem w tym czasie na terenie tego kraju.prosze o podpowiedź

Nie jesteśmy specjalistami od prawa włoskiego, a Ty raczej takowego potrzebujesz. W Twoim przypadku skonsultowałbym się najlepiej z polskim prawnikiem we Włoszech, który zajmuje się takimi sprawami. Jedną z bardziej znanych i polecanych jest pani Siemieniak, pisała zresztą na swoim blogu także o mandatach – https://polskiadwokatwewloszech.com/mandat-we-wloszech/

Zostaw komentarz

Privacy Preferences
When you visit our website, it may store information through your browser from specific services, usually in form of cookies. Here you can change your privacy preferences. Please note that blocking some types of cookies may impact your experience on our website and the services we offer.